Dla wielu osób kredyt hipoteczny to jedyne rozwiązanie, aby spełnić marzenia o własnym mieszkaniu. Czy jednak warto? Istnieją też inne opcje jak choćby wynajem. Podpowiadamy, jak zminimalizować ryzyko wiążące się z zaciągnięciem kredytu.

 

Sytuacja na rynku, czyli czy to dobry moment na kupno mieszkania

Z opublikowanego w grudniu 2017 r. raportu „Informacja o cenach mieszkań i sytuacji na rynku nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych w Polsce w III kwartale 2017 r.” wynika, że zainteresowanie lokalami mieszkalnymi w tym okresie było bardzo duże. Powodem były ostatnie miesiące trwania programu Mieszkanie dla Młodych. Wysoki popyt przełożył się na nieznaczny wzrost cen. W największych miastach Polski średnia cena za metr kwadratowy wynosiła:

  • Wrocław – 6 390 zł cena ofertowa i 6 433 zł cena transakcyjna (rynek pierwotny) oraz 6 293 zł cena ofertowa i 5 764 zł cena transakcyjna (rynek wtórny),
  • Warszawa – 7 788 zł cena ofertowa i 7 820 zł cena transakcyjna (rynek pierwotny) oraz 9 009 zł cena ofertowa i 7 405 zł cena transakcyjna (rynek wtórny),
  • Kraków – 6 931 zł cena ofertowa i 6 810 zł cena transakcyjna (rynek pierwotny) oraz 7 205 zł cena ofertowa i 6 347 zł cena transakcyjna (rynek wtórny).

Kredyt mieszkaniowy to inwestycja na całe życie – nie warto się spieszyć z podjęciem decyzji. Przed rozpoczęciem poszukiwań idealnego lokum dla siebie i rodziny, warto zorientować się w sytuacji na rynku nieruchomości i sprawdzić, czy lokalny deweloper oferuje lepsze ceny niż prywatni właściciele sprzedający swoje mieszkania. Jeżeli ceny rosną, warto zaczekać na lepszy moment.

Kredyt hipoteczny a wkład własny

Jeszcze kilka lat temu osoby zainteresowane sfinansowaniem mieszkania z kredytu hipotecznego mogły liczyć, że otrzymają z banku kredyt nawet na 120% wartości mieszkania. Dziś wszystkie banki dostosowały swoją ofertę do Rekomendacji S opracowanej przez Komisję Nadzoru Finansowego (KNF), a to oznacza, że klienci powinni dysponować wkładem własnym. Z drugiej strony konieczność posiadania wkładu własnego można ominąć. Sposobów jest co najmniej kilka, np. zabezpieczenie kredytu na dwóch nieruchomościach. Czy to dobre rozwiązanie?

Nawet niewielka rata kredytu będzie obciążać domowy budżet. W tym przypadku nie warto podążać za rynkowymi trendami. Im wyższym wkładem własnym dysponuje klient, tym mniejsze zobowiązanie będzie musiał zaciągnąć. To zaś może dać poczucie finansowego bezpieczeństwa – wyeliminowane zostanie balansowanie na granicy finansowych możliwości.

Trzeba pamiętać o dodatkowych kosztach

Wielu kredytobiorców błędnie zakłada, że do sfinalizowania zakupu mieszkania potrzebuje np. 200 czy 300 tys. zł kredytu. To jedynie cena samego mieszkania, natomiast transakcja obejmuje szereg dodatkowych kosztów – zapłacić trzeba m.in. bankowi za udzielenie kredytu (tzw. prowizja) i notariuszowi za sporządzenie aktu notarialnego. Nowe mieszkania trzeba jeszcze wykończyć i umeblować – na to również są potrzebne środki.

Potencjalni kredytobiorcy powinni bardzo dokładnie oszacować swoje możliwości finansowe. Może się okazać, że lepiej zaczekać np. rok lub dwa i zgromadzić dodatkową kwotę tytułem wkładu własnego.

Rodzina na swoim czy może wynajem mieszkania?

W Polsce przywiązanie do własności jest duże – wiele osób woli zadłużyć się w banku i sfinansować w ten sposób zakup własnego mieszkania, niż je wynajmować. Prawdą jest, że wynajem może być uciążliwy – wystarczą nieprawidłowo skonstruowane punkty umowy, aby z dnia na dzień pozostać bez dachu nad głową.

Jeżeli uważasz, że wynajem mieszkania nie jest dla Ciebie korzystną opcją i skłaniasz się ku nabyciu mieszkania na kredyt, pamiętaj, aby oszacować swoje możliwości finansowe. Zakup mieszkania to inwestycja – obok kwestii finansowej, mowa także o zyskaniu poczucia bezpieczeństwa dla siebie i swojej rodziny. Aby jednak kredyt nie okazał się zbytnim obciążeniem i źródłem kłopotów finansowych, niezbędne jest zachowanie rozwagi.